Wszechobecne oszustwa stały się powodem napisania tej książki. Wszystkie mendy świata zamiast wziąć się do roboty to żerują na nieświadomych ludziach jak... państwa na przedsiębiorcach! Dzisiaj - w połowie trzeciej dekady XXI wieku naciąć można się w różny sposób - mogą przyjść Cię okraść, jak jesteś starszy, udając policjanta bądź pracownika banku, ktoś rozemocjonowany może zadzwonić do Ciebie (udając Twojego syna lub wnuczka) chcąc wyłudzić pieniądze, których bardzo właśnie potrzebuje. W innej sytuacji ktoś inny może przyjść po Twoje oszczędności udając pełnomocnika jakiejś innej zaufanej instytucji. Z kolei jak ktoś jest nieco młodszy to może zostać oszukany przez wszechobecny phishing i próbę przejęcia kontroli nad jego elektronicznym urządzeniem.
Zapytajmy zatem AI dlaczego tak się dzieje.
"Dlaczego na świecie jest tyle oszustw - starszych ludzi oszukuje się metodą "na wnuczka" bądź "na policjanta", nieco młodszych poprzez phishing, całkiem młodych "na AI" wyłudzając od nich wrażliwe informacje. Skąd w ludziach tyle zła i chciwości?
Tyle od sztucznej inteligencji, którą autor się czasami posługuje, ale która jest jedynie pomocą analityczną, a nie wyrocznią. Ten blog, a potem ta książka powstaną z udziałem sztucznej inteligencji, bo przecież żyjemy w takich czasach, gdy jest ona wszechobecna, niemniej jednak prawie cały materiał jest wynikiem wiedzy i przemyśleń autora, a nie efektem pracy algorytmów sztucznej inteligencji. Czasy, kiedy ludzie coś tworzą odchodzą jednak w zapomnienie - niedługo wszystko będzie wygenerowane przez AI, która stanie się zagrożeniem dla cywilizacji (opisane jest to szeroko w rozdziale "Siajba technologiczna"). Obecnie jednak mamy do czynienia z tym, że starsze pokolenie używa AI jako "podpórki, gdyż mają więcej wiedzy i doświadczenia. Młode pokolenie z kolei traktuje AI jak boga, wyrocznię - praktycznie pytając ją o każdy aspekt swojego życia.
Wróćmy jednak do tematu - skąd tyle tych oszustw i wyzysku? Poza powyższym opisem AI warto także wspomnieć jeszcze jeden fakt. Kary za oszustwa są wręcz symboliczne! Gdyby za takie procedery groziła kara bezwzględnego więzienia, bez względu na to gdzie popełniono taki czyn, to sytuacja byłaby całkowicie inna. Kto ma jednak ukarać tych oszustów? Skorumpowani politycy, którzy sami są umoczeni w przeróżne procedery? Policja, która udaje, że ściga przestępców, podczas, gdy w niektórych przypadkach (za sowitą opłatą) wręcz ich chroni? Prokuratorzy, którzy niejednokrotnie współpracują z grupami przestępczymi? Sędziowie, którzy są "nadzwyczajną kastą" i czują się pomazańcami Boga? Przecież na każdym kroku widać, że każdy ma "coś za uszami". Stopień degrengolady moralnej osiągnął już taki poziom, że nie ma już wyjścia! Takiego "syfu" nie da się już normalnie posprzątać - musi przyjść coś nadzwyczajnego, co wymiecie ten bałagan raz na zawsze. Te oszustwa zaczynały się jeszcze nie tak dawno od pokazów dla ludzi starszych, gdzie można było nabyć "cudowne kołdry" za 5000 zł, zestaw garnków "do zdrowego gotowania" za 4500 zł, "mega masażery pleców" za 7000 zł i różne inne badziewia z Chin - sprzedawane z dwudziestokrotną przebitką. Wiele osób brało w takich pokazach udział - jedni wynajmowali dobrodusznie swoje lokale, inni byli gośćmi na pokazach, gdzie był serwowany darmowy obiad, jeszcze inni właśnie tam zaczynali swoją cwaniacką "karierę" biorąc udział w coraz to większych wałach. Takie pokazy były jednakże matką wszystkich innych oszustw, a ukształtowani tam ówcześni prezenterzy dzisiaj siedzą już na górze różnych przestępczych piramid.
Na koniec coś innego - niemającego nic wspólnego z aktywnym oszukiwaniem bezbronnych ludzi, tylko wręcz przeciwnie - mającego wiele wspólnego z ludzkim grzechem głównym - chciwością! Podam bowiem dwa przykłady, gdy ludzie dają się nabierać na obietnicę wielkich zysków, które nijak nie są realne - porównując je do potencjalnych zarobków na rynku kapitałowym. Dwa przykłady wielkich przekrętów, które na sto kilometrów śmierdziały przekrętem, a i tak dali się na to nabrać kolejni "inwestorzy" głodni wielkich zysków. Pierwszy przykład to Amber Gold - parabank działający w latach 2009 - 2012, który oferował inwestycje w złoto dające zyski od 6 - 16 procent rocznie. Ludzie dali się na to nabrać i stracili majątki wielu lat swojej pracy. Wcześniej - masa podobnych przypadków, później - również wiele podobnych firm obiecujących gruszki na wierzbie. Kiedy już wydawało się, że poza ZUS-em, nikt nikogo już nie nabierze na żadną piramidę finansową - pojawia się Zonda Crypto! Początkowo oczywiście działała prężnie i legalnie, stając się największą giełdą kryptowalut w Europie Środkowo - Wschodniej. Kiedy jednak na przełomie 2025 i 2026 roku reklamy tej firmy pojawiały się wszędzie, kiedy ta giełda krypto sponsorowała Polski Komitet Olimpijski oraz wiele klubów piłkarskich czy hokejowych - w głowie przeciętnego inwestora powinno pojawić się pytanie - skąd ich na to stać? Czy w momencie "przekroczenia Rubikonu" dzielącego legalną giełdę kryptowalut od nielegalnej piramidy finansowej nie stawia się wszystkiego na jedną kartę - starając się za wszelką cenę przyciągnąć nowych "uczestników procederu" - bo przecież nie inwestorów? Tak było i w tym przypadku - ani ludzie, ani służby nie wyciągnęły żadnej lekcji z afery BKO Grobelnego, Ambergold ani żadnej innej nielegalnej konstrukcji finansowej.
O ile w przypadku niewinnych ludzi okradanych przez bezdusznych cwaniaków winna jest mała kara - o tyle w przypadku inwestowania w kolejne piramidy finansowe winna jest natura ludzka. Chciwość, która już chyba dochodzi do granicy głupoty!
Copyright © 2025 Siajba.pl. All Rights Reserved.